Klasa tolerancji

Numer JOwS: 
str. 53
Uczestnicy projektu. Fot. Iwona Jodłowska

Jaki jest przepis na dobry projekt językowy? Jak można poruszać w nim istotne zagadnienia społeczne, wzbudzając zainteresowanie uczniów? Jakich użyć metod i narzędzi, aby podnieść kompetencje językowe i wyzwolić kreatywność młodzieży? Odpowiedzi na te pytania znają organizatorzy projektu „Beyond the borders”, dzięki któremu Zespół Szkół nr 19 z Wrocławia został w tym roku wyróżniony certyfikatem European Language Label (ELL).

Projekt może być przewodnikiem i inspiracją dla nauczycieli języków obcych: uczy tolerancji i przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu. – Nasza inicjatywa pozwoliła na uświadomienie sobie problemu i zrozumienie, co kryje się pod hasłem „integracja społeczna” – mówi Iwona Jodłowska, koordynatorka projektu realizowanego w ramach programu eTwinning, z którą rozmawiam o sukcesie przedsięwzięcia. Zdradza, jak krok po kroku napisać i zrealizować dobry projekt językowy w międzynarodowej wirtualnej klasie, przełamujący bariery w komunikacji międzykulturowej. Moja rozmówczyni wie, o czym mówi: wrocławska szkoła została wyróżniona certyfikatem ELL już po raz trzeci.  

Jak zacząć przygodę z projektem?

Najważniejsze jest znalezienie dobrego i sprawdzonego partnera. W tym przypadku się udało: taką osobą jest Włoszka, Patrizia Roma. Współpraca obu pań dawno wyszła poza ramy projektowe – regularnie się spotykają i zastanawiają nad tematami wspólnych inicjatyw. W „Beyond the borders” padło na włączenie społeczne. – Jedną z dziedzin zrównoważonego rozwoju Europy do 2030 r. jest polityka równościowa. Uznałyśmy, że warto podjąć ten trudny temat. Również ze względu na specyficzne słownictwo – podkreśla koordynatorka. W projekcie wzięło udział 75 uczniów w wieku 16–19 lat, w tym 11 z Polski. Poprzez platformę TwinSpace znalazł się trzeci partner: francuska szkoła. – Im więcej partnerów, tym żywiej – uważa Jodłowska.

Przekraczając granice

Sztuką jest umiejętne zaplanowanie projektu, tak by młodzież zrozumiała, na czym ma on dokładnie polegać i jaki jest jego temat. O ile dla pedagogów działania na rzecz włączania społecznego nie są nowością, o tyle uczniowie biorący udział w „Beyond…” podchodzili do tematu nieufnie. Dlatego jego inicjatorki postanowiły pobudzić uczniów do refleksji i wspólnie znaleźć odpowiedź na pytanie: Co sprawia, że się nie rozumiemy? Szukając owej odpowiedzi, młodzi lepiej poznali samych siebie. – Niektórzy odkryli, że nie są aż tak tolerancyjni, jak im się wydawało i zrozumieli potrzebę pracy nad swoim postrzeganiem innych – zaznacza.

Samopoznanie ułatwiła „szkoła ponad granicami”, czyli przynależność do wirtualnej klasy na platformie TwinSpace działającej w ramach eTwinning. – Praktycznie każdy nasz projekt stwarza uczniom możliwość pracy innej niż ta, którą wykonują na co dzień. W wirtualnej rzeczywistości mogli przekraczać granice samego siebie – dodaje koordynatorka. W takiej klasie młodzież czuje się bezpiecznie, uczy, jak działać w grupie, korzystając z nowych technologii. Samo wejście do wirtualnej klasy było dla uczniów czymś nowym, szczególnie że spotykali się w niej z rówieśnikami z różnych kultur i środowisk. Mogli się przekonać, że akceptacja odmienności jest trudna, ale można się jej nauczyć. – Z jednej strony stykali się online z partnerami z innych krajów, z drugiej – we własnej szkole mieli kolegów różnych wyznań, wywodzących się z różnych środowisk, niepełnosprawnych ruchowo czy mających trudności w nauce – podkreśla. Przeprowadzali z nimi wywiady, aby oswoić problem wykluczenia społecznego i przybliżyć go swoim rówieśnikom.

Metoda idealna

Podjęta tematyka zdeterminowała sposób realizacji projektu. Chodziło o jak najszybsze utworzenie międzynarodowych grup, tak by uczniowie mogli posługiwać się językiem obcym w naturalnym kontekście, także w czasie poza formalnym nauczaniem, w domu. Nieocenione okazało się zastosowanie metody projektowej, polegającej na twórczym rozwiązywaniu problemów, wyznaczeniu celów i realizacji zadań w zespołach. – Realizując kilka projektów rocznie, przesiąka się tym sposobem pracy. Uczniowie się dziwią, że zamiast odpytywać na lekcji, proszę o przesłanie ich nagrania na zadany temat – zauważa nauczycielka.

Praca metodą projektu pozwala zastosować w praktyce zdobytą wiedzę językową. Nie wszystkim – uczniom i nauczycielom – to się jednak podoba, szczególnie na początku. Niektórzy preferują metody podawcze, w których wiedza jest przygotowana i przekazana przez nauczyciela, tymczasem podejście zadaniowe wymaga pełnego zaangażowania wszystkich uczestników. Po pewnym czasie nawet najwięksi sceptycy przekonują się do metody. Widzą, że mogą dzięki niej efektywniej nauczać języka obcego i go opanowywać. – Metoda zadaniowa jest idealna do nauki języka – rekomenduje anglistka. Rośnie także motywacja. – Pracując w grupach międzynarodowych, czujemy, że jest to nasze wspólne działanie, że to ma sens. Widzą to inni i to jest dla nich bardzo motywujące – dodaje Jodłowska. Wartością dodaną tego sposobu pracy jest to, że – wyrabiając w uczniach tzw. miękkie kompetencje – przygotowuje ich do wejścia na rynek pracy.

Cyfryzacja dla edukacji

Kolejnym czynnikiem sukcesu projektu jest użycie ciekawych i skutecznych narzędzi. W „Beyond…” wykorzystano wszystkie narzędzia zintegrowane z TwinSpace: e-mail, chat, forum, telekonferencję, jak również dodatkowe aplikacje: MeetingWords, Tricider dla usprawnienia dyskusji, wirtualne tablice Padlet i ThingLink do prezentacji wypracowanych materiałów, programy do tworzenia filmów (np. Animoto). Wbrew pozorom korzystanie z takich aplikacji nie było dla młodzieży oczywiste. – Mimo że to pokolenie cyfrowe, nie zna narzędzi służących edukacji. Bardziej skupia się na tych, które służą rozrywce – stwierdza koordynatorka. Uczniowie najbardziej doceniali narzędzia do komunikacji synchronicznej. Wykorzystali je w tworzeniu – w międzynarodowych zespołach – prezentacji multimedialnych typu tekst-obraz-dźwięk, filmów, piosenek, wierszy, ikonografik czy plakatów. Ciekawą aplikacją jest wirtualny kalendarz adwentowy. Uczestnicy wymyślali dobre uczynki dla obdarowywanego partnera. Były to proste, małe gesty, np. pomoc w nauce. Młodzi przekonali się do innowacji technologicznych w nauce i korzystają z nich również po zakończeniu projektu.

Rozwinąć skrzydła

Powodzenie projektu zależy także od zapewnienia uczniom swobody w fazie tworzenia produktu finalnego, dlatego na koniec trzeba zaplanować przynajmniej jedno rozluźniające, kreatywne zadanie. Warto przy tym wesprzeć uczniów, by zwiększyć ich wiarę w siebie – młodzież się obawia, że nie jest w stanie napisać wiersza czy piosenki. – Faza kreatywna jest bardzo ważna, jeśli cały projekt jest trudny – podkreśla inicjatorka „Beyond…”. Ten był, a zadanie kreatywne pozwoliło uczestnikom rozwinąć skrzydła i wyrazić siebie.

Uczyć się od partnerów

Za największy sukces przedsięwzięcia jego koordynatorka uważa podjęcie trudnego i dość osobistego tematu tolerancji odmienności. – Uczniowie uświadomili sobie problem braku akceptacji ludzi odmiennych i próbowali spojrzeć na drugiego człowieka z otwartością i ciekawością, bez osądzania i odrzucania tego, czego nie znamy ani nie rozumiemy – zaznacza. Okazało się, że „Beyond…” poruszył wielu uczniów oraz nauczycieli i wyszedł poza mury szkoły. – Byłam pełna obaw, że będzie trudno i powierzchownie, że odezwą się uprzedzenia. Nic takiego się nie wydarzyło – dodaje Jodłowska.

Powodzenie inicjatywy dodało również skrzydeł jej samej. Przekonała się, że takie projekty mogą się przyczynić do faktycznego zwiększenia integracji społecznej. Dostrzega jednak pole do poprawy. – Największym wyzwaniem jest praca w zespołach międzynarodowych. Frustruje np. zbyt długie czekanie na reakcję drugiej strony. Ciągle zastanawiam się, jak tę komunikację usprawnić – mówi. Warto również dać uczniom więcej czasu na fazę kreatywną, która jest trudnym momentem: odbywa się zwykle pod koniec roku szkolnego, kiedy nauczyciele pracują pod silną presją czasu.

Pomysłodawczyni projektu radzi, aby znaleźć dobrego partnera i czerpać z jego doświadczenia oraz przygotować się na trudności. I się nie załamywać, gdy się pojawią. – Wszystkiego tego, co umiem, nauczyłam się od partnerów w poprzednich projektach. eTwinning pozwala uczyć się od siebie nawzajem i to jest najpiękniejsze. A tematy kolejnych projektów mam zaplanowane już do emerytury – żartuje koordynatorka „Beyond the borders."