Język francuski w Szwajcarii. Rys historyczny i teraźniejszość

Numer JOwS: 
str. 58

Francuskojęzyczni Szwajcarzy, druga co do wielkości grupa językowa Konfederacji, bronią pozycji swojego języka i jego autonomii we własnym kraju, ale działają też aktywnie na rzecz języka francuskiego na forum międzynarodowym w strukturach Międzynarodowej Organizacji Frankofonii.

Pobierz artykuł w pliku PDF

To byłby duży kraj, gdyby go wyprasować – mówi się żartobliwie o Szwajcarii. Rzeczywiście, prawie dwie trzecie terytorium Szwajcarii (mniejszej około siedmiokrotnie od Polski) zajmują Alpy. To w górskich, alpejskich dolinach narodziła się pierwsza szwajcarska demokracja, której ślady zachowały się do dnia dzisiejszego w formie głosowań bezpośrednich na głównym placu w stolicach najmniejszych, samodzielnych półkantonów oraz w małych gminach czy też w częstych w tym kraju referendach. To stąd wywodzą się helweckie mity założycielskie, w tym najsłynniejszy z nich, legenda o Wilhelmie Tellu. To alpejskie szczyty broniły obcym wojskom dostępu do tego kraju, a podczas II wojny światowej posłużyły za schronienie dla szwajcarskiej armii. Z Alpami ściśle związana jest szwajcarska kultura, z ich zasobów czerpie też gospodarka szwajcarska, a zwłaszcza takie jej gałęzie, jak: turystyka, energetyka (elektrownie wodne) czy przemysł spożywczy (produkcja mleka i serów).

Oprócz specyfiki wynikającej z geografii Szwajcaria wyróżnia się spośród zachodnich demokracji swoim systemem politycznym oraz wielojęzycznością. Wszystkie trzy czynniki odgrywają wielką rolę w tożsamości Szwajcarów.

Konfederacja Szwajcarska tworzyła się przez kilka stuleci. Począwszy od końca XIII wieku kolejne regiony przyłączały się do jej zalążka, jaki utworzyły położone nad Jeziorem Czterech Kantonów przyszłe kantony Uri, Schwyz i Unterwald (który tworzą dzisiaj półkantony Obwald i Nidwald). Obszary obecnych kantonów frankofońskich (z wyjątkiem dwujęzycznego Fryburga, który jest częścią Konfederacji już od XV wieku) oraz włoskojęzyczne Ticino przyłączyły się do Konfederacji dopiero na początku XIX wieku (między rokiem 1803 a 1815). Można więc powiedzieć, że Szwajcaria była do końca XVIII wieku krajem niemieckojęzycznym, a jej wielojęzyczność, którą gwarantuje konstytucja, jest stosunkowo niedawna. Za ostateczne potwierdzenie wielojęzyczności tego kraju można przyjąć rok 1848, kiedy uchwalono, wciąż obowiązującą w swych głównych założeniach, konstytucję nowoczesnej Konfederacji: trzy największe języki, którymi mówiono na terytorium kraju, zostały uznane za języki narodowe i jednocześnie oficjalne. Najmniejszy, retoromański, osiągnął status języka narodowego dopiero w 1938 r. W roku 1999 stał się językiem częściowo oficjalnym, co oznacza, że Szwajcarzy, którzy posługują się nim w życiu codziennym, mają też prawo używać go w oficjalnych relacjach z instytucjami Konfederacji Szwajcarskiej.

Sprawa języków jest w Szwajcarii przedmiotem stałego zainteresowania i troski, czego najnowszym dowodem może być ustawa, która weszła w życie 1 stycznia 2010 r., dotycząca języków narodowych oraz wzajemnego zrozumienia pomiędzy wspólnotami językowymi. Jej celem jest sprzyjanie posługiwaniu się językami oficjalnymi Konfederacji i zachęcanie do wielojęzyczności w sektorze publicznym, podejmowanie przedsięwzięć zachęcających do wzajemnego zrozumienia i wymiany, wsparcie kantonów wielojęzycznych oraz ochrona, a także promocja języków oraz kultur retoromańskiej i włoskiej.

Podobne cele stawia sobie założone w 1968 r. Forum Helveticum – miejsce spotkań i dialogu, organizator debat i konferencji, wydawca szeregu publikacji. W maju 2012 r. instytucja ta zajęła się sprawą wielojęzyczności pod nazwą Forum na rzecz zrozumienia językowego i kulturalnego.

Tym, co wyróżnia Szwajcarię na tle innych krajów europejskich jest fakt, że język niemiecki, mimo że używany przez największą liczbę Szwajcarów, jest jednym z czterech równorzędnych języków narodowych. Pokojowa koegzystencja między wspólnotami językowymi jest faktem odróżniającym Szwajcarię od Belgii, gdzie animozje pomiędzy Flamandami i Walonami (głównie ekonomiczne, ale przekładające się na relacje między wspólnotami językowymi) są bardzo silne. Koncepcja równości języków nie była sprawą oczywistą w momencie tworzenia się nowoczesnej Konfederacji w XIX wieku. Jeszcze w 1840 r. można było usłyszeć głosy żądające językowego podporządkowania się mniejszości niemieckojęzycznej większości. Zacytujmy za Nouvelle Historie de la Suisse et des Suisses (1986:554) słowa Johanna Jakoba Hessa: Trzy czwarte Szwajcarii mówi po niemiecku, pozostała część nie ma innego wyjścia. Widmo konfliktu językowego pomiędzy niemieckojęzyczną większością a francuskojęzyczną mniejszością pojawiło się też na krótko na początku XX stulecia (1904-1908). Bezpośrednią przyczyną były wyniki powszechnego spisu ludności z roku 1900, który wykazał spadek o 1,6 proc. liczby Szwajcarów mówiących po niemiecku i powołanie ligi dla obrony pozycji tego języka na obszarze Konfederacji, na co odpowiedzią było powołanie ligi romandzkiej, stawiającej sobie za cel obronę języka francuskiego (Clavien 1993:96). W sumie jednak, w przeciwieństwie do innych krajów, gdzie w analogicznym okresie sprzyjano jednojęzyczności (jeden naród, jeden język), Szwajcaria stała się krajem wielojęzycznym w sposób ewolucyjny i pokojowy.

Polityka językowa jest w Szwajcarii domeną poszczególnych kantonów, a nie Konfederacji. Na straży pokojowej koegzystencji językowej stoją trzy zasady: zasada równości języków, zasada wolności językowej i zasada terytorialności – z jednej strony każdy Szwajcar ma prawo posługiwać się swoim językiem ojczystym (wyniesionym z domu), z drugiej, na danym terytorium (kanton, gmina) kontakty między mieszkańcami a władzami odbywają się w języku większości. Prawo do wolności językowej przyznane każdemu Szwajcarowi jest więc ograniczone przez zasadę terytorialności. Nie wszędzie jednak sprawy dotyczące języków toczą się całkiem bezproblemowo. Trudności pojawiają się przede wszystkim w kantonach i gminach położonych na granicy regionów niemieckojęzycznych i francuskojęzycznych (kantony Valais, Berno i Fryburg, zwłaszcza miasta lub aglomeracje Sion-Sitten, Sierre-Siders, Fribourg-Freibourg i Bienne-Biel). W kantonie fryburskim rywalizacja pomiędzy językiem niemieckim i francuskim przybiera czasami ostrzejsze formy: większość Szwajcarów zamieszkujących ten kanton jest francuskojęzyczna, lecz główne miasto, Fryburg, oficjalnie francuskojęzyczne, jest faktycznie dwujęzyczne, co więcej jest osadzone w niemieckim kontekście językowym (co przypomina sytuację Montréalu w kanadyjskiej prowincji Québec, gdzie francuski konkuruje z angielskim). Z jednej strony w debatach społecznych w tym kantonie pojawia się widmo germanizacji, z drugiej strony w gminach, gdzie większość mieszkańców jest niemieckojęzyczna, zasada terytorialności narzuca posługiwanie się we wszystkich instytucjach oficjalnych, a więc także w szkołach, językiem francuskim, co często nie podoba się uczniom i ich rodzicom.