Neurodydaktyka w nauczaniu języka hiszpańskiego dzieci w wieku przedszkolnym – cud równowagi

Numer JOwS: 
str. 59

Punktem wyjścia niniejszego artykułu są założenia neurodydaktyki, do których odwołuję się, by pokazać, jak poprzez poszukiwanie równowagi pomiędzy skrajnościami (takimi jak: rutyna i zaskoczenie, nowe i znane, powtórzenie i urozmaicenie, aspekt językowy i pozajęzykowy, planowanie i spontaniczność, mówienie i cisza, wiedza kognitywna i emocje) można sprawić, że nauczanie i uczenie się języka hiszpańskiego jako obcego dzieci w wieku przedszkolnym będzie przyjazne mózgowi.

Pobierz artykuł w pliku PDF

Uczenie się przyjazne mózgowi, zwane również uczeniem się opartym na poznaniu mózgu lub zgodnym z pracą mózgu, bazuje na osiągnięciach neurobiologii kognitywnej, która poprzez badanie aktywności różnych obszarów mózgu pokazuje, że można nauczyć się wyłącznie tego, co przyciąga naszą uwagę innością lub wyjątkowością, oraz tego, co budzi emocje (por. Mora 2013; Żylińska 2013).

Równowaga pomiędzy rutyną a zaskoczeniem

Nauczanie przyjazne mózgowi bazuje na ciekawości poznawczej, (…) dba o atmosferę sprzyjającą efektywnej nauce i ułatwiającą koncentrację (…), proces uczenia się przebiega najefektywniej, gdy uczniowie są zaintrygowani, w stanie pobudzenia.

Żylińska (2013:287)

Działania rutynowe i rytuały stanowią odpowiedni punkt odniesienia w trakcie lekcji i pomagają dzieciom w skupieniu uwagi. Dzięki nim dzieci czują się pewnie, ponieważ wiedzą, co wydarzy się za chwilę. Piosenka na dzień dobry, lalka, która je wita i zadaje pytania na rozpoczęcie lekcji, wierszyk towarzyszący zbieraniu zabawek, piosenka na pożegnanie – to wszystko techniki, które z jednej strony służą ustrukturyzowaniu lekcji, z drugiej zaś – budowaniu ciepłej i przyjaznej atmosfery.

Na początku każdej lekcji śpiewamy piosenkę na powitanie (element stały), podczas której dziewczynki i chłopcy wykonują różne gesty (element zmienny). Gesty te zmieniają się w zależności od tego, co jest tematem danego dnia. I tak, w czasie jednego spotkania chłopcy pokazują, że są głodni, a dziewczynki, że chce się im pić; podczas kolejnej lekcji uczniowie wyciągają się, by pokazać górę, a uczennice kucają, by pokazać dół; innym razem chłopcy udają widelce, a dziewczynki – łyżki. W ten sposób do rutyny wprowadzamy elementy, które przykuwają ich uwagę, pokazując, co będziemy robić danego dnia i w co zagramy.

Stale poszukujemy równowagi pomiędzy rutyną a zaskoczeniem, bo choć z jednej strony dzieci potrzebują przestrzeni do nauki, w której czują się pewnie, to z drugiej strony – konieczna jest ciągła walka o ich uwagę, aby były chłonne i przyswajały wiedzę.

Yo tengo una cajita así de pequeñita [Mam malutkie pudełeczko…] – mówię, potrząsając pudełeczkiem i grzechocząc jego zawartością, na co dzieci przybiegają do mnie – donde sólo cabe… ¿qué puede caber en esta cajita? […w którym zmieści się tylko… Co może zmieścić się w takim pudełeczku?]. Dzieci wykrzykują swoje pomysły, a ja otwieram pudełeczko, w którym znajduje się una semillita [nasionko]. Recytujemy kolejne zwrotki wierszyka, przechodząc do una caja mediana donde sólo caben…¡dos o tres manzanas! [średniego pudełka, w którym mieszczą się dwa lub trzy jabłka] i un cajón muy grande, donde cabe incluso…¡hasta un elefante! [wielkiego pudła, w którym zmieści się nawet słoń]. W ten sposób dzieci ćwiczą w kontekście słownictwo dotyczące rozmiarów, próbują tworzyć rymy po hiszpańsku, łącząc słowa nie tylko ze względu na znaczenie, ale również na formę (np. przez użycie przyrostka zdrabniającego – ito/ita), a to wszystko bez widocznego wysiłku, ponieważ zdołaliśmy je zaintrygować.

Funkcję pudełka z niespodziankami może pełnić walizka, koszyk lub skrzynka, z której na każdej lekcji nauczyciel wyjmuje nowe materiały dydaktyczne związane z tematem lekcji, integrując w ten sposób rytuał z elementem zaskoczenia.

Równowaga między znanym a nowym

Nauczanie przyjazne mózgowi wykorzystuje dotych­czasowe doświadczenia ucznia, (…) zakłada, że uczenie się to indywidualny proces tworzenia sieci wzajemnych powiązań, czego implikacją jest konieczność osadzenia informacji w określonym kontekście.

Żylińska (2013:286-287)

Zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych, proces nauczania i uczenia się ma formę spirali; przypomina kłębek, w którym na znany już materiał nawijamy nowe elementy.

Dzięki przyswojonemu już materiałowi – słownictwu, wierszykom, piosenkom czy bajkom – dzieci mają możliwość wykazania się wiedzą, co wzmacnia ich poczucie własnej wartości oraz kompetencji; stanowi on podstawę wiedzy, podczas gdy nowe elementy są dla uczniów wyzwaniem. A wiadomo, że wyzwania motywują.

Dlatego też, według mnie, niezbędne jest stwarzanie dzieciom możliwość pokazania tego, co umieją, zarówno w zakresie wiedzy językowej, jak i wiedzy o świecie. Dzieci, pytane o to, co dzieje się jesienią, pewne zjawiska opiszą po hiszpańsku (llueve [pada], hace viento [wieje], caen las hojas [lecą liście]), ponieważ już znają odpowiednie słownictwo; inne zaś – po polsku (ptaki odlatują do ciepłych krajów). Moim zadaniem jako nauczyciela języka jest dopilnować, by dzieci nauczyły się tych słów i wyrażeń po hiszpańsku, jednak już sam fakt, że mogły wykazać się znajomością świata i że zostały przeze mnie wysłuchane, sprawia, że czują się ważne i mają punkt odniesienia, na którym będą mogły opierać nową wiedzę.

Równowaga między powtórzeniem a urozmaiceniem

Nauczanie przyjazne mózgowi umożliwia uczniom zaspokojenie potrzeby aktywności.                   

Żylińska (2013:289)

Mówi się, że dzieci potrzebują powtórek nawet bardziej niż dorośli. Powtarzanie jednak nie musi być synonimem nudy, wręcz przeciwnie. Prostym tego przykładem może być dobrze osadzona w kontekście powtórka słownictwa dotyczącego części ciała. Dzieci zapytane o to, co robimy, by chronić się przed słońcem, odpowiadają, że zakładamy okulary przeciwsłoneczne, czapkę lub kapelusz (mogą zrobić je z papieru). Później, w parach, mogą smarować kremem wymieniane przez nauczyciela części ciała, używając do tego np. woreczków z piaskiem. Aby uatrakcyjnić ćwiczenie, nauczyciel może wymieniać też części ciała, których nie smaruje się kremem (oczy, włosy itd.), prowokując dzieci do śmiechu i reakcji (np. wyrażenia sprzeciwu przez krzyknięcie ¡ahí no! [tutaj nie!]). Pozostając w temacie plażowania i lata, możemy przeprowadzić podobne ćwiczenie – podczas rozmowy o tym, co się robi po wyjściu z morza, dzieci mogą wycierać się nawzajem ręcznikami (można do tego użyć pieluszek tetrowych lub dowolnych skrawków materiału). Dzieci koncentrują się znacznie lepiej, mając coś (dosłownie) w rękach. Co więcej, ten typ ćwiczeń odpowiada potrzebie zabawy i aktywności fizycznej u dzieci.

Równowaga między aspektami językowymi i pozajęzykowymi

Nauczanie przyjazne mózgowi łączy informacje z rożnych przedmiotów; (…) wykorzystuje rożne talenty i uzdolnienia uczniów. Nauczanie przyjazne mózgowi uwzględnia rożne kanały przekazywania wiedzy, w tym bardzo ważny kanał wizualny, dostarcza różnorodnych wzorców (...) często wykorzystuje nauczanie poglądowe, często korzysta z metod aktywizujących.

Żylińska (2013:287-288)

Dzieci uczą się w sposób znacznie bardziej holistyczny i intuicyjny niż dorośli, a zdecydowanie mniej koncentrują się na warstwie ściśle językowej. Poniższy krótki dialog między trzyletnią dziewczynką a jej mamą, który miał miejsce po jednej z lekcji, jest dobrym przykładem tego, że dzieci zwracają uwagę nie tyle na samą formę, ile na pozajęzykowy cel i znaczenie wypowiedzi:

  • Jak powiesz po hiszpańsku, że jesteś głodna?
  • Una magdalena, por favor. [Poproszę magdalenkę.]

Z tego powodu bardzo dobrze sprawdza się aranżowanie w czasie lekcji jak najbardziej prawdopodobnych i realistycznych sytuacji przy wykorzystaniu różnorodnych technik, ćwiczeń i materiałów dydaktycznych. W poprzednim punkcie pokazałam, jak można w zabawny sposób powtórzyć słownictwo, a przy okazji nauczyć dzieci wykonywać po hiszpańsku konkretne czynności.

Ponieważ dzieci myślą w sposób konkretny, należy dołożyć starań, by uczyły się poprzez przedmioty znajdujące się w ich zasięgu, które mogą zobaczyć, dotknąć, przetworzyć. Dobrze obrazuje to następujący przykład: kiedy rozmawiamy o wakacjach, możemy przygotować walizkę z kartonu i sznurka, po czym wyciąć z papieru i przykleić do niej ubrania i przedmioty, łącząc je w różne grupy (ubrania, których potrzebujemy na ładną pogodę, ubrania, które zakładamy, gdy pada, ubrania i dodatki, które zabieramy na plażę, gdy chcemy się wykąpać w morzu itd.); ćwiczenia manualne można przeplatać ćwiczeniami ściśle językowymi (piosenkami, wierszykami czy opowiadaniami).

Z drugiej strony, dzieci różnią się znacznie między sobą pod względem zdolności, umiejętności, predyspozycji. Z tego powodu powinniśmy starać się uwzględnić w czasie zajęć ćwiczenia odwołujące się do różnych typów inteligencji (wedle teorii inteligencji wielorakich Gardnera,1983), nie tylko językowej. W ten sposób każde dziecko będzie mogło znaleźć podczas lekcji coś, w czym czuje się pewnie – może to być gra w intruza (szukanie niepasującego elementu), powiązana z inteligencją matematyczno-logiczną, śpiewanie piosenki z wykonywaniem gestów, podczas której angażowana jest inteligencja muzyczna i cielesno-kinestetyczna, układanie puzzli o czterech porach roku, opierające się na inteligencji przestrzennej i przyrodniczej, czy też zadanie, w którym dajemy uczniom możliwość wyboru tego, co się im podoba lub nie, i ćwiczymy umiejętność negocjacji (wykorzystujące inteligencję intrapersonalną i interpersonalną).

Wiąże się to z tym, że każde dziecko uczy się w inny sposób, a my powinniśmy uszanować wszystkie style nauki. Choć są dzieci, które potrzebują ciszy i spokoju, to znaczna większość najlepiej uczy się w ruchu; u niektórych dominuje pamięć wzrokowa, podczas gdy inne zapamiętują lepiej to, co usłyszały. Właśnie dlatego niezmiernie ważne jest nauczanie wielozmysłowe – zarówno doświadczenia dotykowe i motoryczne, jak i sygnały wizualne i słuchowe odgrywają niezwykle istotną rolę w procesie uczenia się i długotrwałego zapamiętywania. W związku z tym im więcej zmysłów zaangażuje dane ćwiczenie (np. recytacja wierszyka o jesieni, podczas której dzieci dotykają suchych liści, słuchają ich szelestu i przyglądają się im), tym większą przyjemność mają z niego dzieci i z większą łatwością zapamiętują powiązane z tematem słownictwo.