Uwaga! Cisza na planie! Akcja! Jak wykorzystać kręcenie filmów w nauczaniu języka hiszpańskiego

Numer JOwS: 
str. 65

Czy zawsze pod koniec omawiania rozdziału w podręczniku musi być klasówka? Jak można inaczej sprawdzić wiadomości? Pewnego razu dałam uczniom wybór: sprawdzian pisemny lub nakręcenie filmu.

Film nie mógł trwać krócej niż 1 minutę i dłużej niż 3 minuty. Uczniowie mieli zwrócić uwagę na dźwięk: mieli zrobić tyle prób z nagrywaniem, żeby ich było dobrze i wyraźnie słychać. Zapewniłam uczniów, że filmy będziemy oglądać wyłącznie w ramach grupy klasowej. To ich uspokoiło. Wstydzili się pokazać swoje prace całej klasie, a o udostępnieniu prac innym nawet nie chcieli słyszeć.

Na wykonanie filmu mieli czas od tygodnia do dwóch. Wyniki były zaskakujące nawet dla nich. Niektóre filmy trwały prawie 10 minut i, według mnie, nadają się na konkurs filmów krótkometrażowych.

Wszystkie filmy oglądaliśmy wspólnie w klasie. Uczniowie sami je komentowali. Zwracałam uwagę, aby krytyka była konstruktywna, aby mówili, czego się nauczyli, co im to doświadczenie dało, co by poprawili.

Najbardziej cieszyło ich (i mnie) to, że przełamali swoje bariery językowe, mówili swobodnie do kamery, nauczyli się dialogów, ale również improwizowali, bawili się językiem hiszpańskim. Niektórzy byli tak dumni ze swojej pracy, że kiedy zapytałam, czy mogę innym klasom pokazać te filmy, żeby zachęcić do realizacji takich projektów, nie protestowali. Już się nie wstydzili!

Gimnazjaliści kochają kręcić filmy!

Kręcenie filmów z uczniami zaczęłam 3 lata temu, kiedy wyjechałam z pierwszą klasą gimnazjalistów na zieloną szkołę. Tuż przed wyjazdem uczyliśmy się trybu rozkazującego i zamiast testu zaproponowałam im zrobienie reklam, w których wykorzystany byłby tekst z użyciem tego trybu. Podczas wyjazdu mieli dobrać się w grupy i przygotować scenariusze filmów. Zrobili reklamy ośrodka, w którym się znajdowaliśmy, czekolady (sami wymyślili jej nazwę i wierszyk ją reklamujący), piłki do gry w koszykówkę itp.

Tortilla? Pycha!

W następnej klasie, na poziomie A2, kiedy omawialiśmy temat kuchni i pokazywałam uczniom filmy z Internetu i telewizji hiszpańskiej, w których słynni hiszpańscy kucharze prezentowali przepisy na tortillę czy gazpacho, uczniowie sami zgłosili się do zrobienia podobnych filmów. Ich zadanie polegało na wybraniu przepisu kuchni hiszpańskiej, sfilmowaniu siebie w roli gospodarzy programu kulinarnego, komentowaniu na bieżąco tego, co robią, i jakich składników używają. Ich obowiązkiem było także zastosowanie wyrażeń poznanych na lekcji oraz przyniesienie potrawy do szkoły. Pomysł ten odniósł ogromny sukces! Okazało się, że najwięcej emocji wśród nastolatków wzbudzają lekcje o jedzeniu, a oglądanie filmów powodowało wybuchy śmiechu i było po prostu niezapomniane.

Telewizja w gimnazjum

W klasie drugiej gimnazjum uczniowie muszą zrealizować projekt edukacyjny (ta grupa była na poziomie A2) przygotowałam temat: telewizja szkolna. Większość klasy wybrała ten właśnie projekt, nazwano go Tyniecka TV (od nazwy ulicy, przy której mieści się nasze gimnazjum). Po prawie całorocznej pracy, spotykaniu się co tydzień i omawianiu projektu, uczniowie nagrali półgodzinny program z wiadomościami, konferansjerką, programem plotkarskim, wywiadem na ulicy, relacją z kradzieży (ściganie i łapanie złodzieja), reklamą. I wszystko to w języku hiszpańskim.

W klasie trzeciej (na poziomie A2/B1) uczniowie postanowili zrobić film na temat uprzedzeń, rasizmu, różnic w wyglądzie, sposobie jedzenia, słuchania muzyki. Tym razem nawet nie potrzebowali mojej pomocy: byli całkowicie samodzielni, umieli od początku do końca sami wszystko przygotować, napisać, nauczyć się i zaprezentować na forum całej szkoły. Prezentacja filmu zrobiła na młodszych uczniach tak wielkie wrażenie, że w następnym roku prosili mnie, abym pomogła im taki projekt zaplanować.

Projekty filmowe realizuję od wielu lat i to nie tylko w klasach dwujęzycznych. Przekazy filmowe (słowo i obraz) mogą też realizować uczniowie z małymi umiejętnościami językowymi. W tym roku klasa II na poziomie bardzo początkującym A1 (dwujęzyczna, ale z językiem angielskim, z 2 godzinami języka hiszpańskiego tygodniowo), przy okazji tematu czynności codziennych (la rutina diaria), po obejrzeniu pokazywanych przeze mnie filmów z Internetu: Mi rutina diaria i Como soy – mi rutina diaria nabrała ochoty i zdecydowała się takie projekty przygotować.

Zadaniem uczniów było nakręcenie siebie wzajemnie, w parach, przy wykonywaniu codziennych czynności, i komentowanie ich (budzę się, wstaję, ubieram się, myję zęby itd.) samodzielne lub zza kamery.

Reakcje były takie, jak w przypadku filmów o umawianiu się, czyli na początku nieśmiali uczniowie nie chcieli prezentować filmów poza klasą, a potem zgodzili się na pokazanie ich innym uczniom.

Kręcimy!

Jakie są zatem korzyści z realizowania projektów filmowych w trakcie nauki hiszpańskiego w szkole?

Z moich obserwacji wynika, że uczniowie:

  • utrwalają omówiony materiał w oryginalny i ciekawy sposób;
  • podnoszą swoje kompetencje językowe, angażując się w projekt, który rzeczywiście ich interesuje;
  • przełamują lęk przed wypowiadaniem się w języku hiszpańskim, nie tylko przed kamerą, ale również przed potencjalnymi odbiorcami swojego materiału filmowego;
  • tworzą film, czyli produkt, który jest wiarygodnym dowodem ich umiejętności językowych;
  • wykazują się kreatywnością;
  • doskonalą swoje umiejętności organizacyjne;
  • uczą się pracy w grupie, współpracy i negocjowania z rówieśnikami.

Przede wszystkim jednak, wzrasta wiara uczniów we własne siły, zarówno w kontekście posługiwania się językiem hiszpańskim, jak i w sferze pracy twórczej, co przynosi znakomite efekty.

Linki

Filmy zrealizowane przez młodzież można obejrzeć na blogu, który prowadzę dla moich uczniów.

Są tam też projekty filmowe: