Międzynarodowa lekcja historii

Numer JOwS: 
str. 33
Ilustracja: Dorota Zajączkowska

Poznawanie historii, spotkania z rówieśnikami trzech europejskich krajów i nauka języka – tego doświadczyli uczestnicy projektu „Witnesses of the Second World War”. – Historie, które poznaliśmy, wpłynęły na każdego z nas – mówi Michał Latra, uczeń Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Tarnobrzegu, w którym projekt był prowadzony. W lipcu 2019 r. placówka została laureatem konkursu European Language Label.

Trwający trzy lata projekt tarnobrzeskie liceum realizowało wspólnie ze szkołami z Grecji, Finlandii i Holandii. Celem przedsięwzięcia było poznanie historii okresu okupacji dzięki przeprowadzanym przez uczniów wywiadom ze świadkami II wojny światowej. Zdaniem Michała Latry, obejmujący wyjazdy zagraniczne i naukę języka projekt był „bezwzględnie cudownym doświadczeniem, świetną przygodą oraz lekcją szacunku, zrozumienia i otwartości”. Zapytany o przepis na dobry projekt językowy, Adam Stępiński, koordynator „Witnesses of the Second World War” i nauczyciel tarnobrzeskiego liceum, podkreśla, że najważniejszy jest temat przewodni. Do tego trzeba rozpisać i zaplanować działania oraz zapewnić ich różnorodność. – Oprócz edukacji młodzi ludzie widzą w projekcie również element rozrywki. Aby to wszystko osiągnąć, przeprowadzaliśmy z młodzieżą burze mózgów – relacjonuje. Nabór uczestników projektu przeprowadzono wśród uczniów klas pierwszych. Rekrutacja była trzystopniowa: znajomość języka, zainteresowanie historią i rozmowa motywacyjna dotycząca powodów zgłoszenia się do udziału. Wybrano 24 osoby. Ponieważ program trwał trzy lata, w drugim roku przeprowadzono dodatkową rekrutację, tak aby osiem nowych osób doprowadziło przedsięwzięcie do końca, kiedy maturzyści będą zajęci egzaminami. – Grupę projektową podzieliliśmy na drużyny: jedna była skoncentrowana na obróbce technicznej, inna zajęła się tłumaczeniami. Ważne było wyspecjalizowanie małych grup w ramach całego projektu – tłumaczy Adam Stępiński.

„Żywe” lekcje historii

Skąd pomysł na takie działania? Obecna dekada jest prawdopodobnie jedną z ostatnich, kiedy można jeszcze bezpośrednio usłyszeć opowieści świadków tragicznych wydarzeń II wojny światowej. – Kilka razy się zdarzyło, że mieliśmy z kimś umówione spotkanie, po czym okazywało się, że rozmówca zachorował. Wszystkie te osoby są w bardzo podeszłym wieku – przyznaje Stępiński. – Po jakimś czasie od przeprowadzenia wywiadów dowiedzieliśmy się, że trzy z nich zmarły. Członkowie grupy projektowej – uczniowie zainteresowani historią – zdecydowali, że część wywiadów przeprowadzą w szkole, dzięki czemu jej społeczność mogła uczestniczyć w „żywej” lekcji historii. – To było ciekawe i inne niż podczas zwykłych lekcji „dotknięcie” przeszłości. Przeprowadzanie i słuchanie rozmów z osobami, które przeżyły wojnę, nauczyło nas empatii i szacunku. Pomogło też zrozumieć, że mimo różnic narodowościowych wojna była tak samo wielką tragedią dla wszystkich Europejczyków – mówi Iga Chmielewska, licealistka z Tarnobrzega. Młodzież nie kryje, że temat wojny i znojów codziennego życia podczas jej trwania stał się jej bliższy. – Jesteśmy w stanie dużo lepiej zrozumieć tragedie ludzi żyjących w czasie okupacji. Filmowe opowieści dokumentujące ten straszny okres już nigdy nie będą pustymi faktami, każdy z uczestników wysłuchał bowiem wielu bardzo emocjonalnych, wręcz intymnych zwierzeń ludzi, dla których doświadczanie okrucieństwa było na porządku dziennym – zaznacza Michał Latra.

Lekcja za granicą

Poza wysłuchaniem wspomnień świadków wojny grupa projektowa miała okazję spotkać się z uczniami ze szkół partnerskich. Wielu uczestników po raz pierwszy w życiu wyjechało za granicę czy leciało samolotem. Podczas wyjazdów ćwiczyli angielski w mowie i piśmie, np. będąc w Holandii, uczestniczyli w warsztatach poświęconych przekładowi tekstów. Kilkoro spróbowało swoich sił w tłumaczeniu symultanicznym na żywo. Nauce języka towarzyszyło także poznawanie miejsc pamięci. Michał Latra przyznaje, że udział w „Witnesses of the Second World War” pozwolił mu odwiedzić wiele wyjątkowych miejsc upamiętniających wydarzenia wojenne w krajach uczestniczących w projekcie. Zaangażowany w przedsięwzięcie Rafał Nowak podkreśla z kolei, że zobaczenie innych państw z perspektywy ludzi, którzy w nich żyją, pozwoliło mu lepiej zrozumieć ich kulturę czy podejście do życia. – Ten projekt mocno wpłynął na moje życie – podsumowuje Rafał Nowak. Wyjazdy pozwoliły młodzieży zawrzeć nowe znajomości z rówieśnikami z zagranicy, które po powrocie do kraju przeniosły się do specjalnych, projektowych grupna portalach społecznościowych. Adam Stępiński, który w tarnobrzeskim liceum prowadził już kolejny projekt międzynarodowy, jest zdania, że takie przyjaźnie mogą przetrwać długie lata. – Wiem to z własnego doświadczenia. Nauczyciele, których poznałem za granicą, odwiedzają Tarnobrzeg, przyjeżdżają nawet na wakacje. To „produkt dodatkowy” międzynarodowej inicjatywy, ale, moim zdaniem, bardzo ważny – podkreśla. Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Tarnobrzegu to szkoła, w której właściwie bez przerwy realizowane są projekty w ramach Erasmusa+. Adam Stępiński przyznaje, że dzięki inicjatywności placówki w tym zakresie młodzież garnie się do uczestniczenia w nich. – Uczniowie już wiedzą, że udział w projekcie to jedno z ciekawszych doświadczeń podczas nauki w szkole średniej – podsumowuje.

                                                                                                                                                                                                              Autor jest mobilnym korespondentem programu Erasmus+.