Inne języki

Numer JOwS: 
str. 51
Logotyp projektu "Języki w niebezpieczeństwie"

Zróżnicowanie językowe świata, Europy i jej regionów, które bezsprzecznie organizowało życie polityczne, ekonomiczne i społeczne na przestrzeni wieków, zaczyna zanikać.

Pobierz artykuł w pliku PDF

Przez większą część wieku XX w różnych państwach w Europie (aczkolwiek nie wszędzie) wielość języków i ich odmian postrzegano jako przeszkodę (zwykle w lokalnej skali) w zrównoważonym rozwoju społecznym, a przez to i gospodarczym tych krajów. Dopiero w ostatnich dekadach tego wieku, z czasem, niejako w wyniku odrodzenia zainteresowania etnicznością i w związku z rozwojem ruchów etnicznych i regionalnych, Europejczycy zaczęli odkrywać, że otaczająca ich w czasach młodości różnorodność językowa: dialektów, gwar, narzeczy, substandardowych czy mówionych odmian angielskich vernaculars, francuskich patois, niemieckich Mundarten, rosyjskich наречии i говоров, niderlandzkich streektalen, hiszpańskich idiomas lub hablas, odchodzi w przeszłość. Stosunkowo szybko zjawiska te przybrały na sile, sprawiając, że instytucje i organizacje międzynarodowe oraz świat akademicki zaczęły bić na alarm i słać ostrzeżenia: zróżnicowanie językowe świata jest zagrożone, podobnie jak naturalne ekosystemy. Wraz z utratą swoich języków ludzie/ludy tracą kultury, zbiorową pamięć, tożsamość i jednostkowość. Zagrożenie wymarciem, a nawet śmierć języka to los języków mniejszych i większych społeczności na całym świecie, gdyż coraz więcej z tych języków nie jest już przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Podawane z coraz większą dokładnością – np. przez ethnologue.org and SIL International – liczby języków świata (w przedziale między 6500 a 7200) z roku na rok mają coraz bardziej spadkowy charakter. Niektórzy językoznawcy wprost wyrażają swój niepokój. David Crystal (2000:18-19) pisał we wstępie do swojej książki Language Death: I consider it a plausible calculation that – at the rate things are going – the coming [XXI] century will see either the death or the doom of 90% of mankind’s languages. Wcześniej Michael Krauss (1992) stwierdził: That means only about 600 [languages] are „safe”. The majority of the world’s languages are vulnerable not just to decline but to extinction. Over half the world’s languages are moribund, i.e. not effectively passed on to the next generation. A middle position could assert 50% loss in the next 100 years.

Kilka lat później prognozy tego uczonego zabrzmiały bardziej drastycznie: Out of approximately 5,000 to 6,000 still existing languages, over one tenth is in the last phase of their existence, and about 80 per cent of others are immediately threatened with extinction. It has been estimated that in 2050 only about 1,000 living languages will remain on earth (Krauss 1998).

Obok programów i inicjatyw rewitalizacyjnych, to dokumentacja języków stanowi jedną z naukowych (a zarazem często społecznych) odpowiedzi na ich zagrożenie. Ta nowa transdyscyplinarna dziedzina językoznawstwa obejmuje m.in. zbieranie, gromadzenie, digitalizację i opracowanie oraz archiwizację próbek tekstów mówionych i pisanych – o ile takie w danym języku istnieją. Na jakość archiwów dokumentacji wpływa reprezentatywność próbek, tzn. zróżnicowanie wiekowe, społeczne, płciowe zarejestrowanych mówców, gatunków archiwizowanych tekstów i ich tematyki. Celem dokumentacji języka jest stworzenie jego reprezentatywnego korpusu. Korpusy takie (np. British National Corpus, Corpus of Contemporary American English, Datenbank für Gesprochenes Deutsch, Austrian Academy Corpus, Corpus del Español, Narodowy Korpus Języka Polskiego) powstają i są rozbudowywane w rezultacie długoterminowych projektów prowadzonych przez wielodyscyplinarne zespoły specjalistów, ze stabilnym instytucjonalnym finansowaniem oraz z wykorzystaniem najnowocześniejszego oprogramowania, baz danych i centrów komputerowych.

O takich systematycznie gromadzonych, stabilnie utrzymywanych i reprezentatywnych zasobach można jednak mówić i myśleć głównie w przypadku języków silnych demograficznie, posiadających wysoki status polityczny/oficjalny. O wiele trudniej o takie wsparcie dla języków zagrożonych, których liczba użytkowników maleje. Jeszcze gorzej wygląda stan dokumentacji odmian językowych pozbawionych prestiżowego standardu (literackiego).