treść strony

Konkurs językowy: sprawdzian wiedzy, pole do rywalizacji czy coś więcej?

Dwa lata temu Centrum Edukacji Filotimo w Lublinie po raz pierwszy ogłosiło konkurs językowy, nadając mu wdzięczną nazwę kwiatu: „Forget-me-not” (pol. niezapominajka). Na stronie internetowej inicjatywy zamiast spisu zagadnień gramatycznych, można przeczytać słowa Jordana Petersona: „Porównuj siebie z tym, kim byłeś wczoraj, a nie z tym, kim ktoś inny jest dzisiaj”. Czy w tej myśli można odnaleźć ideę konkursu?

Dwa lata temu Centrum Edukacji Filotimo w Lublinie po raz pierwszy ogłosiło konkurs językowy, nadając mu wdzięczną nazwę kwiatu: „Forget-me-not” (pol. niezapominajka). Na stronie internetowej inicjatywy zamiast spisu zagadnień gramatycznych, można przeczytać słowa Jordana Petersona: „Porównuj siebie z tym, kim byłeś wczoraj, a nie z tym, kim ktoś inny jest dzisiaj”. Czy w tej myśli można odnaleźć ideę konkursu?

Tak, jak najbardziej. W naszym konkursie nie przyznajemy miejsc na podium, ponieważ nie propagujemy rywalizacji między uczniami. Jest jej wystarczająco dużo w obecnym świecie. Ważniejsze jest, aby każdy indywidualnie robił postępy, nie oglądając się na innych. Jest cała grupa słabszych uczniów niejako przyzwyczajonych do otrzymywania niskich ocen. Dla nich nigdy nie pojawia się szansa na odniesienie sukcesu w konkursie – ci zdolni zawsze i tak będą lepsi.

Czy to znaczy, że konkurs jest skierowany do słabszych uczniów?

Absolutnie nie. Materiał konkursowy zawiera pytania o różnym stopniu trudności, które z pewnością usatysfakcjonują bardzo zdolnych uczniów. Przed każdą edycją na stronie internetowej zamieszczamy ściśle określony zakres materiału, który ma ułatwić przygotowanie się do konkursu. Dzięki temu słabsi uczniowie (którym jest bardzo potrzebne dokładne sprecyzowanie oczekiwań) mogą opanować przynajmniej część słownictwa i struktur gramatycznych, ale przede wszystkim będą mogli odczuć, że zrobili postępy. Jeśli w konkursie uzyskają min. 50 proc. punktów, otrzymają dyplom uznania. Zdolniejsi uczniowie natomiast mogą potraktować łatwiejsze zagadnienia jako utrwalenie materiału, a miarą postępu będzie dla nich opanowanie trudniejszych partii. W ich zasięgu są dyplomy z wyróżnieniem i dyplomy laureatów.

To nadal rywalizacja. Dyplom z wyróżnieniem jest przecież lepszy od dyplomu uznania.

W żadnym konkursie nie da się uniknąć elementów rywalizacji, ale tutaj ważna jest rola nauczyciela, który otrzymuje wyniki konkursu swoich uczniów. To on zna ich możliwości i to od niego w dużej mierze będzie zależeć, jaką wagę będzie miał dla ucznia dyplom uznania. Dla młodego człowieka odniesienie nawet najmniejszego sukcesu jest bardzo motywujące. Kiedy widzi, że pojawiają się efekty, nabiera wiary we własne siły. Dany temat lub przedmiot zaczyna wywoływać przyjemne skojarzenia. A to ma ogromne znaczenie w dalszej nauce języka obcego.

Wspomniała pani o materiale, który ma pomóc w przygotowaniu się do konkursu. Czy to spis słownictwa i zagadnień gramatycznych?

Nie, ponieważ naszym drugim priorytetem jest, by nauka odbywała się w określonym kontekście i… w przyjemny sposób. Dlatego za każdym razem przygotowujemy trzy rodzaje materiałów: opowiadanie (lub dla młodszych dzieci: współczesna wersja bajki), zestaw sentencji oraz popularne piosenki w języku angielskim. Staramy się dobierać wciągające opowiadania o wartkiej akcji, jednocześnie „przemycając” w nich zachętę do czytania książek i nauki języków. Można to zrobić, np. opowiadając o Królewnie Śnieżce, która nie je zatrutego jabłka, ponieważ rozumie etykietę w języka angielskim i zachwyca księcia swoją znajomością języka, kiedy ten dowiaduje się, że królewna uczy krasnoludki. Innym przykładem jest historyjka o chłopcu, który podczas awarii prądu w pociągu opowiada pasażerom czytaną przez siebie powieść i w ten sposób ratuje ich przed „zabójczą” nudą.

A do czego uczniom przydają się sentencje i piosenki?

Sentencje zawierają wiele użytecznego słownictwa i niosą też ukryte przesłanie zachęcające do rozwoju, nauki i czytania, np. „Podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku” (Lao Tzu) albo: „Jeśli nie lubisz czytać, to znaczy, że nie znalazłeś właściwej książki” (J.K. Rowling). A piosenki? Wielu uczniów właśnie w ten sposób najlepiej zapamiętuje nowe wyrażenia. Refren przeboju jest jednym z najlepszych przykładów tzw. drylu językowego. Uczeń bez większego trudu opanuje np. drugi tryb warunkowy podczas słuchania lubianego przez niego hitu Alana Walkera Diamond Heart. Należy tu jednak bardzo starannie dobierać repertuar, aby nie wpajać młodzieży błędnych struktur gramatycznych.

Podkreśla pani korzyści dla uczniów wynikające z wybranej formuły konkursu. Czy nauczyciele także dostrzegają pozytywne aspekty takiego podejścia?

Z pewnością! Tak jak wspomniałam, dla nauczyciela satysfakcjonujące jest widzieć swych uczniów zmotywowanych do nauki oraz obserwować ich postępy – a to nasz konkurs zapewnia. Czy może pani podać przykłady wyjątkowych osiągnięć uczniów w konkursie? W każdej edycji są uczestnicy, którzy wykonają zadania bezbłędnie, uzyskując stuprocentowy wynik. Zdarzają się też uczniowie, którzy przystępują do poziomu konkursu skierowanego do klas wyższych. Co jednak cieszy najbardziej, to spora grupa biorąca udział w kolejnych edycjach, która za każdym razem uzyskuje lepsze wyniki.

A niezapominajka – czym jest w konkursie?

Na przykład jedną z wielu miłych informacji zwrotnych, jakie otrzymujemy od uczestników. Któregoś razu dotarł do nas list od dzieci ze szkoły w niewielkiej miejscowości. Wiadomość ta – umieszczona na kopercie zwrotnej zawierającej arkusze z pracami uczniów do sprawdzenia – wyrażona była w formie kolorowych rysunków i sentencji z konkursu.

Powiązane artykuły